![]() |
|
nadszedł czas.nie lubie wyjeżdżać z domu. z miejsca gdzie mam swój własny kąt, łóżko, kota. I musze to tak nagle zsotawić, żeby jechać do Krakowa, bez wiedzy, kiedy znowu tu wrócę, bo plany krakowskie zmieniają z minuty na minutę. wolę tu siedzieć, uczyć się przy plazmowej lampce, gadać z kotami, chodzić słuchać jazz'u do pobliskiej piwnicy. Kraków dla mnie zawsze był za obcy, za duży za hałaśliwy. zawsze mi źle jak wyjeżdżam z domu. nowy rok czas zacząć. takie życie. Życie nasze. 2010-09-29 skomentuj (1) |
![]() |